poniedziałek, 11 lutego 2008

...datownik...

narazie tylko tyle mogę pokazać.... a reszta jest milczeniem :D

7 komentarzy:

Jaszmurka pisze...

Aga... jeżeli o mnie chodzi to ja już jestem zaśliniona...
Także ze środkiem możesz poczekać... ;)

U Ciebie wszystko jest takie dokładne..takie dopracowane na maksa! aż w oczy szczypie- super :* :D

agnieszka pisze...

kocham Cię Jasz.... nawet jak coś spartolę to mówisz, ze fajnie ...hahaha

nowalinka pisze...

Łoooo! Ale ładne! Buuu....i bardziej mi się podoba od mojego.
Ha! No to środek tez musisz pokazać ;)

Mniam, mniam zielony....i moja ulubiona dziewuszka...nono, przebiłaś mnie jak nic :)

To chyba przez te moje parszywe owsiki, co nie dają w spokoju pracować ;)

Jest świetny! I cały Twój (styl) :D

lara pisze...

super datowniczek! aż powiało wiosną (ten niebieski ptasiorek, kwiatuszki i zielona wstążeczka). Naprawdę super!

Filka pisze...

piekności Ci wyszły !!

babsko pisze...

do zmacania na maxa!!!!

gabcia pisze...

Zielone ślicznosci,a środek napewno równie dopieszczony jak okladka:)